LGP Wisła relacja z wyjazdu. Witam was wszystkich od skoków minął nieco ponad tydzień ale emocje jeszcze nie opadły.
Po raz 4-ty byłam na Lgp. Jako, że do Wisły mam ok. 110 km droga minęła dosyć szybko lecz nie z małymi przygodami. Wisła przywitała nas dosyć dobrą pogodą wbrew pozorom miało padać lecz było dosyć słonecznie. Dzień w Wiśle rozpoczął się od zakwaterowania w hotelu. Po krótkim odpoczynku po podróży jak to każdy fan skoków pojechałam odwiedzić skocznię.W celu odwiedzenia tego obiektu bo do zawodów było jeszcze sporo czasu. KUpiłam kilka drobiazgów i wróciłam do hotelu, żeby przygotować się na zawody.
Na konkurs drużynowy miałam sektor A3 muszę przyznać widoki z tego miejsca są niezwykłe. Zdobyłam kilka zdjęć i podpisów lecz skupiałam się na zawodach a było na co popatrzeć. Jak wszyscy pewnie wiecie Polacy zaskoczyli kibiców i wygrali zawody Norwegowie zajęli 2 miejsce a Niemcy pozycję. tak minął pierwszy dzień zawodów w Wiśle.
Drugi dzień postanowiłam spędzić bardziej w klimacie turystki i poszłam na Wiślański rynek, także odwiedziłam pobliski Ustroń z malowniczą Czantorią. Tym razem zawody indywidualne na sektorze A8 szczerze mówiąc nie podobało mi się jak ludzie się pchali niemiłosiernie do barierek...W tym dniu głownie skupiałam się na konkursie indywidualnym choć zdobyłam zdjęcie z tym skoczkiem którym chciałam :) Wiatr niezmiernie kręcił lecz udało się go rozproszyć :)
Wiem że trochę się rozpisałam ale podsumowując wyjazd uważam za udany postaram się wstawić jakieś zdjęcia lecz nie są one dobrej jakości ponieważ to tylko telefon.
![]() |